Musieliśmy zakończyć naszą wyprawę. Warunki niestety zrobiły się bardzo niebezpieczne na drodze Basków, lecą kamienie i lawiny. Zabraliśmy swój sprzęt ze ściany i nie było to już miłe doświadczenie, gdyż wszystko zaczęło się wytapiać.
No cóż, takie już jest to K2, nie na darmo mówi się o nim, jako najtrudniejszym ośmiotysięczniku. Jednakże cieszę sie, że tam byłam w tym roku. Dużo fajnych i cennych doświadczeń…
Kinga
Kinga






